niedziela, 24 października 2021
GłównaWiadomościPolicjanci zapobiegli tragedii. Uratowali osoby, które chciały targnąć się na życie

Policjanci zapobiegli tragedii. Uratowali osoby, które chciały targnąć się na życie

-

Szybka wymiana informacji między komendami w Braniewie i Płońsku doprowadziła do udzielenia pomocy i uratowania życia 14-latce. Mundurowych zaalarmował kolega młodej dziewczyny, z którym utrzymywała kontakt internetowy. Nastolatka trafiła do szpitala.

W środę wieczorem do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Braniewie (woj. warmińsko-mazurskie) zadzwonił zdenerwowany 15-latek. Z informacji, którą przekazał wynikało, że jego 14-letnia koleżanka, poznana przez internet, prawdopodobnie chce popełnić samobójstwo. Dziewczyna wysłała swojemu znajomemu wiadomość, w której wyjawiła swój zamiar. Chłopak szybko zawiadomił miejscową Policję. W związku z tym, iż 14-latka, której dotyczyło zgłoszenie jest mieszkanką gm. Naruszewo (pow. płoński) dyżurny z Braniewa natychmiast przekazał informację do KPP w Płońsku.
Chwilę później we wskazanym przez zawiadamiającego miejscu był już patrol płońskiej policji. Domownik, który otworzył drzwi funkcjonariuszom był przekonany, że nastolatka śpi. Okazało się jednak, że próba dobudzenia leżącej na łóżku dziewczyny nic nie dała. Była ona nieprzytomna, miała słabo wyczuwalny puls. Policjanci udzielili jej pomocy przedmedycznej i
wezwali karetkę pogotowia. Mundurowi ustalili też, że dziewczyna połknęła kilkanaście tabletek leku przeciwbólowego. 14-latka, przez załogę karetki pogotowia, została zabrana do szpitala.

- R E K L A M A -"))

Trudne negocjacje z desperatem

Wczoraj w nocy płoccy policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że w jednym z bloków, na parapecie na dziewiątym piętrze siedzi mężczyzna, który chce popełnić samobójstwo. W wyniku rozmów prowadzonych przez policyjnych negocjatorów, desperat zszedł z parapetu do mieszkania.

Prowadzone przez policyjnych negocjatorów działania były bardzo trudne, gdyż mężczyzna wielokrotnie podczas prowadzonej rozmowy zachowywał się niebezpiecznie, spacerując po parapecie i niebezpiecznie wychylając się poza obrys budynku. Po pięciogodzinnych negocjacjach, przekonali desperata, aby zszedł z parapetu do mieszkania, gdzie został otoczony opieką przez personel karetki pogotowia, która zabrała go do szpitala.

 

- R E K L A M A -"))

Polityka prywatności oraz RODO

Użytkownik ponosi wyłączną odpowiedzialność za treści zamieszczane przez siebie w portalu Nasz Ciechanów w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody z tego tytułu.

Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Nasz Ciechanów" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z regulaminem.

1 komentarz

KOMENTARZE

Wprowadź treść komentarza
Wpisz swoje imię

R E K L A M A

R E K L A M A